Poznaj 5 sposobów na zmniejszenie cyfrowego śladu węglowego

Zaktualizowano: 9 lis


Pora na wpis z przesłaniem. Jakim? Przeczytajcie do końca, by się przekonać.

Dziś o cyfrowym śladzie węglowym. Czym jest i czy istnieją sposoby na jego zmniejszenie? Podpowiedź A) Istnieją. Podpowiedź B) Nie, nie chodzi o przejście w tryb Incognito.

Cyfrowy ślad węglowy to równie mało urodziwy i nie mniej podstępny krewny klasycznego śladu węglowego. Różnica pomiędzy nimi jest natomiast zasadnicza. Ślad węglowy to wyrażany w ilości wyemitowanego do atmosfery CO2, w wyniku ludzkiej działalności gospodarczej (transport, produkcja, wydobycie, zużycie itd.). Cyfrowy ślad wyglądy to z kolei emisja CO2 powstała wskutek korzystania z urządzeń elektrycznych i Internetu. W największej mierze składają się na niego:

  • ładowanie baterii urządzeń elektrycznych

  • streaming danych

  • budowa i utrzymanie centrów danych i serwerowni

  • produkcja i transport sprzętu elektronicznego

Z danych wynika, że aktualnie na całym świecie z Internetu korzysta ponad 5 miliardów ludzi, co stanowi 63% całej populacji — i nie są to oczywiście dane ostateczne. Te liczby rosną każdego dnia. Rocznie przekłada się to na emisję aż 1,5 miliarda ton CO2. Zgadza się: 4% z globalnej produkcji dwutlenku węgla pochodzi z korzystania z Internetu. Jeśli potrzebujecie skali, to wynik ten jest większy od tego wygenerowanego przez powszechnie piętnowany za nieumiarkowanie przemysł lotniczy.

Trzeba przyznać, że brzmi to niezbyt korzystnie i, chcąc nie chcąc, każdy z nas — aktywnych użytkowników sieci, dokłada do tego swoją cegiełkę. Istnieją natomiast proste środki, które wszyscy możemy wprowadzić, by z powodzeniem stawić czoła problemowi.


1. Wydłuż życie sprzętów

gif

Niemal każdy ma w domu jakieś elektroniczne graty, które zalegają w szufladach, regałach i piwnicach. Warto się im przyjrzeć. Być może okaże się, że część z nich wciąż możemy wykorzystać lub komuś podarować bądź sprzedać. Te natomiast, które dokonały swojego żywota, oddajmy do recyklingu, by mogły posłużyć czemuś dobremu, nawet po okresie swojej przydatności.

Co jeszcze da się zrobić? Można zainteresować się tematem krok wcześniej, już przy wyborze sprzętu i… sposobie zakupu. Metodą, która jest szczególnie korzystna zarówno dla środowiska, jak i dla Klienta jest wynajem z Gleevery. Dzięki możliwości wypożyczenia sprzętów możemy przebierać w szerokiej ofercie, otrzymać produkt na dogodnych warunkach, a na koniec zwrócić go, by znalazł kolejnego właściciela.


2. Obniż jasność monitora

Proste a skuteczne. Tym sposobem nie tylko ograniczycie zużycie baterii i zmniejszysz częstotliwość ładowania sprzętu, ale i zadbacie o swój wzrok. Zbyt duża jasność ekranu lub złe jej dostosowanie do warunków wokoło są częstą przyczyną zmęczenia oczu.


3. Googluj z głową na karku

gif

Jaki jest ulubiony kolor Kim Kardashian?”. Niby błahe wyszukanie, potencjalnie interesującej rzeczy. Musimy jednak wiedzieć, że każde wyszukanie hasła w Google przekłada się na emisję 0,2 grama CO2. Niby niewiele, ale wystarczy przemnożyć to przez 350 miliardów wyszukiwań dziennie na całym świecie. Postawieni przed wynikiem dochodzimy do wniosku, że nas ten kolor już tak bardzo nie interesuje. Czasem warto zastanowić się nad tym, co wklepujemy w Google i czy naprawdę tego potrzebujemy.


4. Wideo — oglądaj i doglądaj

Przeglądanie wideo to jeden z najpopularniejszych sposób na korzystanie z Internetu. Serwisy streamingowe biją rekordy popularności wśród użytkowników i jednocześnie odpowiadają za gigantyczną część rocznej emisji CO2. A więc, jak z nich korzystać, by nie generować niepotrzebnego zużycia energii? Możemy zacząć od zmniejszenia rozdzielczości oglądanych materiałów, niepozostawianie uruchomionego wideo, gdy go nie oglądamy, wyłączenie autoodtwarzania i zrezygnowanie z użycia kamery internetowej podczas spotkań online, gdy nie jest to konieczne (kolejny plus? Można mieć kiepską fryzurę i nikt nie zobaczy).


5. Na Offlajnie też jest fajnie.

Czy łapiecie się na tym, że przeglądacie Internet dla samego przeglądania? Nieustanne odświeżanie social mediów, wchodzenie po kilkanaście razy na te same strony, oglądanie czegoś, co zna się na pamięć lub co nawet niespecjalnie Was interesuje. Ukrócenie bezcelowego korzystania z Internetu i urządzeń elektrycznych to bodaj najłatwiejszy sposób na ograniczenie szkodliwych skutków ubocznych z tym związanych. Warto od czasu odejść od ekranu z pożytkiem dla środowiska i dla siebie. Polecamy!


No dobrze na koniec obiecane przesłanie.

Każdorazowe wyświetlanie i przeczytanie tego wpisu kosztuje środowisko ok. 1.5 grama przyjętego CO2. Mamy nadzieję, że przydadzą Wam się wyniesione informacje i zaadaptujecie któreś (najlepiej wszystkie) z wymienionych punktów do swoich codziennych nawyków, zwłaszcza wiedząc, ile to wszystko kosztuje środowisko i planetę.

Powiązane posty

Zobacz wszystkie